LED czy LCD?

LED czy LCD?

2015-09-18 / Tagi:

Stajemy się społeczeństwem coraz zamożniejszym, a przez to - coraz bardziej wymagającym. Nie tylko możemy pozwolić sobie na coraz więcej towarów zbytku, ale także oczekujemy od nich coraz wyższej jakości

Trudno więc dziwić się, że producenci dóbr prześcigają się w oferowaniu nam coraz to nowych technologii, co z kolei zmusza nas do stania się konsumentami nie tylko wymagającymi, ale także świadomymi.

Jednym z towarów, który rodzi trudności w wyborze są telewizory. Niejeden z nas stanął przed pytaniem: LED czy LCD? Oba te wybory mają swoje wady i zalety. 

Telewizorami LCD nazywamy zazwyczaj te stosujące podświetlenia CCFL, czyli lampą fluorescencyjną z zimną katodą. Rozwiązanie to gwarantuje równomierne podświetlenie panelu i bardzo dobrą jakość jasnych, żywych kolorów. Ceną za to jest słaba jakość przedstawianej czerni, wąski kąt widzenia oraz stosunkowo długi czas reakcji.

Telewizor LCD można więc polecić fanom spokojnych filmów osadzonych na tle pięknej przyrody czy też seriali animowanych. Sprawdzą się one dobrze wszędzie tam, gdzie można je ustawić bezpośrednio na wprost widza. Niewątpliwym atutem jest też niska cena wynikająca z mało wymagającej produkcji. Telewizor LCD nie jest jednak produktem, który zadowoli wielbicieli filmów grozy czy akcji, nie można go też polecić właścicielom barów i restauracji - zbyt wąski kąt widzenia uniemożliwi wielu gościom oglądanie telewizji

Kategoria telewizorów LED jest droższa od LCD, co niewątpliwie stanowi wadę, jednak jest to rozsądny wybór dla osób, które z telewizora korzystają bardzo intensywnie, ze względu na mniejsze zużycie energii, a co za tym idzie długotrwałą oszczędność. Ponadto, oferują one o wiele głębsze przedstawienie czerni i krótszy czas reakcji, co prawdopodobnie spodoba się fanom horrorów i thrillerów.

Tak jak w każdej dziedzinie, nie ma tutaj rozwiązania uniwersalnego. Dla każdego inny telewizor okaże się najlepszy, a wyboru należy dokonać rozważnie, porównując jego parametry techniczne z własnymi potrzebami.

Udostępnij ten artykuł: Facebook     Twitter     Google+